Kwota wolna od podatku w UK: Andy Burnham wyklucza natychmiastowe zmiany, ale obiecuje analizę w nowym budżecie
Nowy premier Wielkiej Brytanii, Andy Burnham, zapowiedział, że na ten moment nie planuje natychmiastowej zmiany kwoty wolnej od podatku (personal allowance). Jak jednak podkreślił szef rządu, temat ten zostanie dokładnie przeanalizowany przy okazji tworzenia najbliższego budżetu państwa.
Zamrożony próg i rosnąca frustracja podatników
Obecny próg kwoty wolnej od podatku w UK wynosi 12 570 funtów i pozostaje zamrożony od 2021 roku. W dobie rosnących wynagrodzeń sprawia to, że coraz więcej osób zostaje automatycznie wciągniętych w system płacenia podatku dochodowego (income tax).
Premier Andy Burnham przyznał, że frustracja społeczna związana z tym zjawiskiem, którą wyraźnie słyszał podczas kampanii przed wyborami uzupełniającymi w Makerfield, mocno utkwiła mu w pamięci. Zaznaczył jednak, że w dzisiejszej polityce trzeba stawiać na szczerość: „Na ten moment nie ma zobowiązania do zmiany, ale przyjrzymy się temu w budżecie” – powiedział premier, zapytany o plany wobec podatników.
Dlaczego podwyżka kwoty wolnej od podatku musi poczekać?
Mimo świadomości problemu, brytyjski rząd wyklucza gwałtowne ruchy. Według szacunków Instytutu Studiów Fiskalnych (IFS), odmrożenie i podniesienie kwoty wolnej od podatku kosztowałoby państwo od 8,5 do 9 miliardów funtów rocznie.
Burnham otwarcie przyznał, że ewentualne zmiany będą trudne do wprowadzenia z uwagi na obecną, napiętą sytuację finansową kraju. Co więcej, podczas pierwszego posiedzenia swojego gabinetu premier zaapelował o ścisłą dyscyplinę fiskalną. Nowy rząd zobowiązał się również do dotrzymania obietnic z manifestu Partii Pracy z 2024 roku, co wyklucza podniesienie podstawowych i wyższych stawek podatku dochodowego w celu sfinansowania ulg dla najmniej zarabiających.
„Rząd kosztów życia” i pierwsze ulgi dla Brytyjczyków
Choć rewolucji w podatku dochodowym na razie nie będzie, Burnham ogłosił, że jego administracja ma być „rządem zorientowanym na koszty życia” (cost of living government). Zamiast szybkich zmian w stawkach PIT, wprowadzono inne, bardziej doraźne mechanizmy odciążające portfele mieszkańców Wielkiej Brytanii.
Oto najważniejsze zmiany, które ogłosił nowy gabinet:
- Tańszy prąd od października: Od 1 października wprowadzona zostanie obniżka podatku VAT na rachunki za energię elektryczną dla gospodarstw domowych. Pozwoli to przeciętnej rodzinie zaoszczędzić około 45 funtów rocznie.
- Koniec z kontrowersyjnym cyfrowym ID: Program obniżki VAT (kosztujący 850 milionów funtów) ma zostać sfinansowany ze środków zaoszczędzonych dzięki anulowaniu projektu cyfrowych dowodów tożsamości (digital ID), forsowanego wcześniej przez Sir Keira Starmera. Warto jednak zaznaczyć, że sposób tego finansowania spotkał się z krytyką – były główny sekretarz premiera, Darren Jones, stwierdził, że program cyfrowego ID i tak nie miał jeszcze zapewnionego finansowania.
- Tańsze bilety autobusowe: Od stycznia przyszłego roku wejdzie w życie obniżka maksymalnych cen biletów autobusowych w Anglii (poza Londynem) – limit zostanie obniżony z 3 do 2 funtów.
Premier zapowiedział, że jeszcze w tym tygodniu pojawią się kolejne inicjatywy mające na celu złagodzenie presji finansowej wywieranej na pracujących Brytyjczyków. Choć na wyższą kwotę wolną od podatku trzeba będzie poczekać co najmniej do ogłoszenia nowego budżetu, pierwsze działania nowego gabinetu jasno pokazują zmianę priorytetów na Downing Street.



















