Rosnące ceny energii uderzają w miasta w UK
Rosnące ceny energii i paliw ponownie zwiększają presję na budżety gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii. Najnowsza analiza pokazuje, które miasta i miejscowości są najbardziej narażone na skutki podwyżek rachunków za gaz, prąd oraz paliwo.
Eksperci ostrzegają, że sytuacja może pogorszyć się już latem 2026 roku, gdy Ofgem ogłosi nowy energy price cap obowiązujący od lipca.
Dlaczego ceny energii ponownie rosną?
Jednym z głównych powodów są napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie, w tym konflikt z udziałem Iranu oraz problemy związane z Cieśniną Ormuz — jednym z najważniejszych szlaków transportu ropy i gazu na świecie.
W ostatnich miesiącach:
- wzrosły ceny gazu
- podrożały paliwa
- zwiększyły się koszty transportu i ogrzewania
Na razie wielu klientów jest częściowo chronionych przez energy price cap, jednak eksperci przewidują wyraźny wzrost rachunków od lipca 2026 roku.
Które miasta są najbardziej narażone?
Think tank Centre for Cities przeanalizował, jaki procent dochodu po opodatkowaniu gospodarstwa domowe przeznaczają na energię oraz paliwo.
Im wyższy udział tych wydatków w budżecie domowym, tym większa podatność na podwyżki cen.
10 najbardziej narażonych miast i miejscowości w UK
1. Burnley – 9.0% Gospodarstwa domowe przeznaczają średnio aż 9% dochodu po opodatkowaniu na energię i paliwo.
2. Doncaster – 8.9%
3. Derby – 8.9%
4. Leicester – 8.6%
5. Northampton – 8.4%
6. Stoke – 8.4%
7. Preston – 8.2%
8. Peterborough – 8.2%
9. Bradford – 8.1%
10. Barnsley – 8.0%
Gdzie sytuacja wygląda najlepiej?
Najmniej narażone na wzrost kosztów energii są miasta o wyższych dochodach mieszkańców.
Najmniej zagrożone miasta
Cambridge – 3.7%
London – 4.2%
Oxford – 4.8%
Reading – 5.0%
Edinburgh – 5.3%
Dla porównania średnia krajowa wynosi obecnie około 6.7% dochodu po opodatkowaniu przeznaczanego na energię i paliwo.
Dlaczego różnice są tak duże?
Eksperci podkreślają, że kluczowe znaczenie mają dochody mieszkańców oraz jakość nieruchomości.
W wielu mniej zamożnych regionach:
- domy są gorzej ocieplone
- rachunki za ogrzewanie są wyższe
- mieszkańcy mają mniejsze możliwości absorbowania wzrostów cen
Natomiast gospodarstwa domowe w bogatszych regionach południowo-wschodniej Anglii zwykle dysponują większym dochodem rozporządzalnym.
Co może wydarzyć się latem 2026?
Ofgem ma ogłosić nowy energy price cap 27 maja 2026 roku. Nowe limity będą obowiązywać od 1 lipca do 30 września 2026.
Według przedstawicieli branży energetycznej:
- spodziewany jest znaczący wzrost rachunków
- obecne ceny gazu jeszcze nie zostały w pełni odczute przez gospodarstwa domowe
- dalsze napięcia geopolityczne mogą dodatkowo podnieść ceny
Najbardziej zagrożone gospodarstwa domowe
Najsilniej skutki podwyżek mogą odczuć:
- osoby o niższych dochodach
- mieszkańcy starszych, mniej energooszczędnych domów
- gospodarstwa korzystające z ogrzewania olejowego poza siecią gazową
- osoby dojeżdżające codziennie samochodem
Eksperci ostrzegają, że energia i paliwo należą do wydatków, których większość gospodarstw nie może łatwo ograniczyć.
Czy rząd planuje pomoc?
Rząd Wielkiej Brytanii sygnalizuje, że ewentualne wsparcie będzie kierowane głównie do najbardziej wrażliwych gospodarstw domowych.
Na razie nie zapowiedziano jednak szerokiego programu dopłat podobnego do tego z okresu wcześniejszego kryzysu energetycznego.
Podsumowanie
Rosnące ceny energii ponownie stają się jednym z największych problemów dla gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii. Najbardziej zagrożone są miasta o niższych dochodach mieszkańców i słabszej efektywności energetycznej budynków.
Eksperci ostrzegają, że planowane podwyżki energy price cap od lata 2026 mogą jeszcze bardziej zwiększyć presję na domowe budżety — szczególnie w regionach już dziś najbardziej narażonych na wysokie koszty życia.



















