Inflacja w Wielkiej Brytanii spada do 3%: tańsza żywność i paliwo obniżają presję cenową
W styczniu 2026 r. inflacja w Wielkiej Brytanii wyraźnie wyhamowała do 3% r/r (z 3,4% w grudniu), głównie dzięki niższym cenom żywności, paliw oraz biletów lotniczych. Według ONS (Office for National Statistics) to najniższy poziom od marca 2025 r. Spadek tempa wzrostu cen zwiększa oczekiwania, że Bank Anglii może wiosną rozpocząć obniżki stóp procentowych.
Ważne: spadek inflacji nie oznacza, że ceny maleją – rosną wolniej niż wcześniej.
Co obniżyło inflację w styczniu?
ONS wskazuje na kilka kluczowych czynników:
- paliwo – spadek cen benzyny i diesla,
- transport lotniczy – po sezonowym skoku w grudniu ceny biletów wróciły w dół,
- żywność – niższe ceny m.in. pieczywa, zbóż i mięsa.
Część efektu została skompensowana wyższymi kosztami hoteli i dań na wynos, ale bilans netto pozostał wyraźnie dezinflacyjny.
Co to oznacza dla stóp procentowych?
Połączenie niższej inflacji i spowolnienia wzrostu płac zwiększa prawdopodobieństwo cięć stóp na najbliższych posiedzeniach Banku Anglii. Główna stopa wynosi obecnie 3,75%. Ekonomiści rynkowi wskazują, że decyzja o pierwszej obniżce może zapaść już w marcu, a część prognoz zakłada kilka obniżek w 2026 r., co mogłoby sprowadzić stopę w okolice 3% do końca roku – o ile trend dezinflacyjny się utrzyma.
Energia i perspektywy na wiosnę
Prognozy na kolejne miesiące są ostrożnie optymistyczne. Od kwietnia zapowiadane są niższe rachunki za energię dla gospodarstw domowych, co powinno dalej obniżać presję cenową. Analitycy rynku energii oceniają, że zmiany regulacyjne mogą zredukować roczny rachunek typowego gospodarstwa o ponad £100, co przełoży się na niższy wskaźnik CPI w kolejnych odczytach.
Jak spadek inflacji odczują gospodarstwa domowe?
- Paliwa i żywność: wolniejszy wzrost cen w sklepach i na stacjach paliw poprawia bieżące budżety.
- Kredyty i hipoteki: oczekiwania obniżek stóp sprzyjają tańszemu finansowaniu w perspektywie kolejnych kwartałów.
- Płace realne: przy słabszej inflacji nawet umiarkowane podwyżki wynagrodzeń realnie zwiększają siłę nabywczą.
Jednocześnie część firm – zwłaszcza w gastronomii i hotelarstwie – sygnalizuje, że koszty operacyjne (energia, praca, składki) nadal ograniczają pole do obniżek cen.
Handel detaliczny: promocje pomagają, ale presja kosztowa wraca
Styczniowe wyprzedaże oraz agresywne promocje w odzieży, obuwiu i wyposażeniu domu wsparły dezinflację. Branża handlowa zwraca jednak uwagę, że rosnące koszty pracy (płaca minimalna) i składek mogą w kolejnych miesiącach utrudnić utrzymanie niskich cen, jeśli presja kosztowa przeniesie się na konsumentów.
Polityka fiskalna i spór polityczny
Rząd podkreśla, że działania osłonowe – m.in. ulgi na rachunki za energię, zamrożenie opłat w wybranych obszarach – pomagają obniżać koszt życia. Opozycja z kolei wskazuje, że inflacja wciąż pozostaje powyżej celu 2% Banku Anglii i krytykuje wpływ wcześniejszych decyzji podatkowo-składkowych na ceny konsumenckie. Konsensus ekonomistów jest taki, że trend jest korzystny, ale droga do stabilnego powrotu do 2% może zająć jeszcze kilka kwartałów.
Na co zwrócić uwagę w najbliższych miesiącach?
- kolejne odczyty CPI – czy spadek utrzyma tempo,
- decyzje Banku Anglii – termin pierwszej obniżki stóp,
- rachunki za energię od kwietnia – realny wpływ na koszyk inflacyjny,
- koszty pracy w handlu i usługach – potencjalne ryzyko „odbicia” cen.
Podsumowanie
Styczniowy spadek inflacji do 3% to wyraźny sygnał poprawy, napędzany tańszą żywnością, paliwem i transportem lotniczym. Jeśli trend się utrzyma, 2026 r. może przynieść ulgi kredytowe i stopniową poprawę siły nabywczej gospodarstw domowych – choć presja kosztowa w usługach pozostaje realnym ryzykiem.