Rachunki za wodę znów w górę. Od kwietnia zapłacimy więcej.

Od kwietnia 2026 roku gospodarstwa domowe w Anglii i Walii muszą przygotować się na kolejną podwyżkę rachunków za wodę. Średni rachunek wzrośnie o £2,70 miesięcznie, czyli £33 rocznie, osiągając poziom około £639 rocznie. To kolejny wzrost zaledwie rok po dużych podwyżkach, które już wcześniej znacząco obciążyły domowe budżety. 


Podwyżki wyższe niż inflacja 
Tegoroczny wzrost oznacza średnią podwyżkę o 5,4%, podczas gdy inflacja mierzona wskaźnikiem CPI wynosi obecnie 3,4%. Regulator rynku wodnego Ofwat dopuścił możliwość podnoszenia rachunków nawet o 36% w latach 2025–2030, przy czym największa część tej podwyżki została „przyspieszona” już w 2025 roku. 


W praktyce oznacza to, że mimo iż tegoroczna podwyżka jest mniejsza niż zeszłoroczna, rachunki nadal rosną szybciej niż ceny w gospodarce. 


Ogromne różnice regionalne 
Choć średnie dane pokazują wzrost o £33 rocznie, rzeczywiste podwyżki różnią się znacząco w zależności od dostawcy:

 

  • Thames Water: wzrost o zaledwie £3 rocznie (0,4%), do ok. £658 
  • Severn Trent Water: wzrost o 10% (ok. £52), do £587 
  • United Utilities: wzrost o 9% (ok. £57), do £660 
  • Hafren Dyfrdwy: wzrost o 9% (ok. £54), do £635

 

Wśród firm dostarczających wyłącznie wodę, a nie obsługujących kanalizacji, podwyżki są jeszcze bardziej zróżnicowane:

 

  • Affinity Water (region centralny): +13% 
  • Bristol Water: +12% 
  • Affinity Water (region wschodni): tylko +0,4% 
  • South East Water: +7%

 

Co istotne, South East Water pozostaje jednocześnie pod lupą Ofwat po serii poważnych awarii dostaw w Kent i Sussex, gdzie nawet 30 tys. nieruchomości czasowo pozbawiono wody. 


Szkocja też płaci więcej 
Podwyżki nie ograniczają się do Anglii i Walii. W Szkocji rachunki za wodę wzrosną średnio o £42 rocznie (+8,7%), do około £532 rocznie. Pokazuje to, że presja na sektor wodny ma charakter ogólnokrajowy. 


Dlaczego rachunki rosną? 
Branżowa organizacja Water UK argumentuje, że podwyżki są niezbędne, by sfinansować pilne inwestycje infrastrukturalne, w tym modernizację sieci i ograniczenie zrzutów ścieków do rzek i mórz – problemu, który od lat budzi społeczne oburzenie. 


Obawy o osoby, których nie stać na podwyżki 
Organizacje konsumenckie ostrzegają jednak, że system wsparcia jest niewystarczający i nierówny regionalnie. Consumer Council for Water podkreśla, że dostęp do ulg często zależy bardziej od miejsca zamieszkania niż realnej sytuacji finansowej. 

 

Choć branża deklaruje, że około 2,5 mln gospodarstw domowych skorzysta z taryf socjalnych i innych form pomocy, eksperci apelują o silniejszą i bardziej jednolitą „siatkę bezpieczeństwa” dla osób, które po prostu nie są w stanie płacić coraz wyższych rachunków. 


Jak można obniżyć rachunki? 
Eksperci wskazują kilka praktycznych kroków:

 

  • sprawdzenie prawa do taryf socjalnych, 
  • rozważenie licznika wody, jeśli go nie ma, 
  • oszczędzanie wody – np. skracanie czasu prysznica.

 

Ofwat zapowiada, że będzie ściśle monitorować realizację inwestycji. Jeśli firmy nie wywiążą się z obietnic, klienci mają otrzymać zwrot pieniędzy w przyszłych rachunkach. 


Co to oznacza dla gospodarstw domowych? 
Kolejna podwyżka rachunków za wodę potwierdza, że presja kosztowa na podstawowe usługi komunalne nie słabnie. Choć inwestycje są konieczne, coraz częściej pojawia się pytanie, jak pogodzić modernizację infrastruktury z ochroną najuboższych gospodarstw domowych – i czy obecny model finansowania rzeczywiście jest sprawiedliwy.