Limit świadczeń na drugie dziecko zostanie zniesiony od przyszłego roku
Od kwietnia 2026 r. rząd Wielkiej Brytanii oficjalnie zlikwiduje obowiązujący od 2017 roku limit świadczeń na dwójkę dzieci. Decyzję ogłosiła kanclerz skarbu Rachel Reeves, zapowiadając, że zakończenie tej polityki będzie jednym z kluczowych kroków w walce z rosnącym ubóstwem dzieci.
Limit wprowadzony przez konserwatystów polegał na tym, że rodzice mogli otrzymać Universal Credit lub Tax Credits jedynie na pierwsze dwoje dzieci. Zmiana nie dotyczy Child Benefit, który nadal przysługuje rodzinom, w których najlepiej zarabiający rodzic nie przekracza progu £80,000 rocznie.
Dlaczego limit zostanie zniesiony?
Reeves podkreśliła, że dotychczasowa polityka „karała najbardziej bezbronne dzieci” i nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.
Według rządu zniesienie limitu jest w pełni „sfinansowane”, a środki mają pochodzić m.in. z:
- walki z oszustwami i błędami w systemie świadczeń,
- uszczelnienia systemu podatkowego i ograniczenia unikania opodatkowania,
- reformy podatków od hazardu.
Rząd szacuje, że do 2029–2030 aż 450 000 dzieci mniej będzie żyło w ubóstwie, a zmiana przyniesie bezpośrednie korzyści około 560 000 rodzin, które zyskają średnio £5 310 rocznie.
Według Reeves jej administracja „osiąga największą redukcję ubóstwa dzieci w trakcie jednej kadencji parlamentu od początku pomiarów”.
Ile dzieci objął dotychczasowy limit?
Polityka obowiązywała wobec trzeciego i kolejnych dzieci urodzonych po 6 kwietnia 2017 r.
W sumie dotyczyła 1,6 mln dzieci.
Co istotne, 59% rodzin objętych limitem ma co najmniej jednego pracującego rodzica, co obala popularny mit, że ograniczenia dotyczyły wyłącznie osób pozostających poza rynkiem pracy.
Reakcje polityków i opinia publiczna
Labour: „Koniec z karaniem wyborów rodziców kosztem dzieci”
Laburzystowscy posłowie przyjęli decyzję owacjami, a organizacje zajmujące się walką z ubóstwem określiły ją jako „transformacyjną”.
Alison Garnham z Child Poverty Action Group stwierdziła, że to „nowy początek w walce z ubóstwem dzieci”.
Konserwatyści: „To uderzy w podatników”
Liderka Partii Konserwatywnej Kemi Badenoch skrytykowała decyzję, argumentując, że:
- polityka z 2017 r. „zachowywała równowagę między wsparciem potrzebujących a ochroną podatników”,
- zniesienie limitu jest dowodem „utraconej kontroli nad wydatkami na świadczenia”,
- rząd finansuje zmianę „kosztem pracowników, emerytów i oszczędzających”.
Opinia publiczna – większość była za utrzymaniem limitu
Z badania YouGov z listopada 2025 r. wynika, że:
- 57% respondentów popierało utrzymanie limitu,
- mniejszość była za jego likwidacją.
Decyzja rządu oznacza więc odejście od trendu opinii publicznej, ale jednocześnie jest konsekwencją presji ze strony posłów Labour oraz licznych organizacji charytatywnych.
Czy limit wpływał na wielkość rodzin?
Badania wskazują, że efekt polityki był znikomy.
Choć konserwatyści argumentowali, że ma ona zniechęcać do posiadania większej liczby dzieci, dowody naukowe pokazują, że wpływ był minimalny.
Natomiast jej skutki finansowe były bardzo realne:
- ubóstwo wśród dzieci w rodzinach z trojgiem lub większą liczbą dzieci wzrosło z 40% w 2017 r. do 44% w 2023–24,
- dla porównania wskaźnik ubóstwa wszystkich dzieci utrzymuje się od lat na poziomie ok. 30%.
Co dalej? Strategia przeciwdziałania ubóstwu dzieci
Rząd zapowiedział publikację pełnej strategii ograniczania ubóstwa dzieci – dokument ten miał pojawić się wiosną, ale jego publikację przesunięto i ma zostać ogłoszona w najbliższych dniach.
Posłanki Labour, Helen Hayes i Debbie Abrahams, podkreśliły, że likwidacja limitu to dopiero pierwszy krok, a przyszłe działania „muszą sięgać znacznie dalej”.
Szkocja natomiast już wcześniej zapowiedziała złagodzenie skutków limitu, oferując własne płatności wyrównawcze od marca 2026 r. Pierwszy Minister John Swinney zaznaczył, że decyzja rządu w Londynie pozwoli przeznaczyć szkockie środki na inne działania antyubóstwowe.
Podsumowanie: co zniesienie limitu oznacza dla rodzin?
Od kwietnia 2026 r.:
- rodziny będą mogły otrzymać Universal Credit lub Tax Credits na każde dziecko, niezależnie od liczby dzieci w gospodarstwie domowym,
- przeciętna rodzina skorzysta o ponad £5 000 rocznie,
- liczba dzieci żyjących w ubóstwie ma spaść o 450 000,
- największą korzyść odczują duże rodziny, których sytuacja ekonomiczna pogarszała się od 2017 r.
Decyzja ta stanowi jedną z najważniejszych reform polityki społecznej ostatnich lat i prawdopodobnie będzie kluczowym punktem debaty politycznej aż do następnych wyborów.