Wielka Brytania modernizuje szkolenie kierowców – nowe zasady mają odzwierciedlać realne warunki drogowe
W Wielkiej Brytanii rusza jedna z największych od lat reform systemu przygotowania do uzyskania prawa jazdy. Od 24 listopada 2025 roku obowiązywać zaczną nowe zasady egzaminowania, które – jak zapowiada DVSA – mają poprawić bezpieczeństwo oraz skrócić czas oczekiwania na testy praktyczne. Zmiany nie ograniczają się jedynie do samego egzaminu. Cały proces szkolenia przyszłych kierowców ma zostać dostosowany do aktualnych zagrożeń na brytyjskich drogach oraz ogromnego popytu na testy.
Dlaczego rząd zdecydował się na modernizację?
Od 2023 roku liczba chętnych do zdania prawa jazdy systematycznie rośnie. W październiku 2025 roku na swoją kolej czekało ponad 640 tysięcy osób, co stanowi jeden z najwyższych wyników w historii. Jednocześnie statystyki bezpieczeństwa ujawniły, że młodzi kierowcy – zwłaszcza ci w wieku 17–24 lat – najwięcej wypadków mają na drogach wiejskich i szybkiego ruchu, a nie w centrach miast.
DVSA przekonuje, że poprzednia formuła egzaminu zbyt mocno koncentrowała się na obszarach zabudowanych, co nie odzwierciedlało realnych zagrożeń czy typowych tras, po których poruszają się początkujący kierowcy.
Co zmieni się w szkoleniu i egzaminach?
Choć główne założenia egzaminu pozostają te same, zakres oceny i sposób przeprowadzania testu będą istotnie zmodyfikowane.
Najważniejsze elementy reformy:
1.Więcej jazdy w terenie niezabudowanym
Instruktorzy będą zachęcani do prowadzenia większej liczby lekcji poza miastem, aby kursanci ćwiczyli jazdę przy wyższych prędkościach, prawidłowe wyprzedzanie i reakcje na niebezpieczne sytuacje.
2.Elastyczniejsze planowanie tras egzaminacyjnych
Nowe zasady pozwalają egzaminatorom częściej wybierać drogi szybkiego ruchu i wiejskie odcinki zamiast skupiania się na wolniejszych, zatłoczonych ulicach.
3.Zmodyfikowany układ testu praktycznego
- liczba obowiązkowych zatrzymań zostanie zmniejszona,
- manewr hamowania awaryjnego będzie pojawiał się rzadziej,
- część samodzielnej jazdy (independent driving) może zostać wydłużona nawet do całego egzaminu.
DVSA zapewnia, że czas trwania testu się nie zmieni, a egzamin stanie się bardziej realistyczny, a mniej schematyczny.
Wyposażenie satnav pozostaje – ale może mieć większe znaczenie
Egzaminatorzy nadal będą korzystać z nawigacji satelitarnej, jednak w zmienionej formule będzie ona wykorzystywana częściej do sprawdzania umiejętności samodzielnego prowadzenia pojazdu. Kandydaci zostaną ocenieni nie tylko z dokładności jazdy, ale także z umiejętności reagowania na zmieniające się warunki drogowe.
Odpowiedź na przeciążony system egzaminów
Wzrost popytu na testy skłonił rząd do dodatkowych kroków:
- tylko kandydaci, a nie instruktorzy, będą mogli rezerwować terminy egzaminów,
- do egzaminowania cywilów zostaną oddelegowani wojskowi egzaminatorzy, którzy mają zwiększyć liczbę dostępnych testów o ok. 6,5 tys. rocznie,
- trasy egzaminacyjne będą bardziej zróżnicowane, co pozwoli lepiej wykorzystać przepustowość centrów.
Transport Secretary Heidi Alexander podkreśliła, że system wymagał „realnego odświeżenia”, by skutecznie radzić sobie z lawinowym wzrostem liczby kandydatów.
Eksperci: zmiany są konieczne, ale to dopiero początek
Specjaliści ds. bezpieczeństwa drogowego zauważają, że Wielka Brytania rozważała już wcześniej wprowadzenie graduated driving licences (GDL) – stopniowego zdobywania uprawnień, ograniczeń jazdy w nocy lub przewozu pasażerów. Choć rząd nie podjął jeszcze decyzji, presja społeczna rośnie, zwłaszcza w związku z wysoką liczbą wypadków młodych kierowców poza miastem.
Według Amandy Lane z DVSA nowa formuła egzaminu „ma lepiej oddawać realne wyzwania na drogach i przygotować kierowców do sytuacji, które najczęściej prowadzą do tragicznych zdarzeń”.
Co to oznacza dla przyszłych kierowców?
Reforma nie wydłuży egzaminu, ale sprawi, że będzie on:
- bardziej wymagający,
- bliższy codziennym warunkom jazdy,
- skoncentrowany na sytuacjach wysokiego ryzyka,
- nastawiony na ocenę umiejętności adaptacji, a nie nauki „pod egzamin”.
W praktyce kandydaci będą musieli być lepiej przygotowani do jazdy poza miastem, gdzie liczy się szybka reakcja, przewidywanie zagrożeń i pewność za kierownicą.