Zmiana zasad osiedlenia w Wielkiej Brytanii na 10 lat
W ostatnich miesiącach w Wielkiej Brytanii coraz poważniej dyskutuje się o planowanej przez rząd zmianie ścieżki do uzyskania prawa stałego pobytu („indefinite leave to remain”, ILR) dla osób przyjeżdżających na podstawie wiz pracowniczych. Do tej pory standardowa ścieżka przewidywała pięć lat ciągłego pobytu – teraz proponuje się wydłużenie jej do dziesięciu lat.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to tylko formalna zmiana administracyjna. Jednak dla tysięcy osób, które już zainwestowały czas, środki, karierę i emocje w budowanie życia w UK, zmiana ta może oznaczać ogromną niepewność i poczucie niesprawiedliwości.
1.Co dokładnie proponuje rząd?
Zgodnie z danymi przedstawionymi m.in. przez Parliamentary Research Briefing, w dokumencie roboczym „white paper” planuje się, że standardowy okres wymagany do uzyskania ILR zostanie wydłużony z pięciu do dziesięciu lat.
Jednocześnie przewidziane są pewne zniżki („fast-track”) lub „ścieżki przyspieszone” dla osób, które wykazują znaczący wkład w gospodarkę lub społeczeństwo Wielkiej Brytanii („earned settlement”).
Niestety, pozostaje niejasne, czy zmiana będzie stosowana retroaktywnie wobec osób, które już są w procesie ubiegania się o ILR lub były przekonane, że ścieżka pięcioletnia dotyczy ich.
2.Dlaczego wiele osób uważa to za niesprawiedliwe?
a) Złamanie obietnicy stabilności
Osoby, które przyjechały do UK na podstawie wiz np. pracowniczych, planowały swoje życie i karierę z założeniem ścieżki pięcioletniej do ILR. Jak pisze jeden z autorów listu:
„It would be outrageous if the government changed the rules for people who have invested a great deal of time, resources, career and emotional attachment in the UK.”
Zmiana tej ścieżki w trakcie – a zwłaszcza z oddziaływaniem na już przebywających – oznacza, że planowanie życiowe, zawodowe i osobiste staje się bardziej ryzykowne.
b) Większe ryzyko i niepewność
Wiza pracownicza wymaga zwykle ciągłego zatrudnienia, bez lub z bardzo ograniczonym dostępem do świadczeń społecznych, przy jednoczesnym odprowadzaniu podatków.
Jeśli okres konieczny do uzyskania ILR zostaje podwojony – z 5 do 10 lat – to dla wielu oznacza znacznie dłuższy czas funkcjonowania w sytuacji „na próbie”, bez pełnej pewności prawnej i ochrony. Im dłuższy czas oczekiwania, tym większe ryzyko, że poza sytuacją zawodową (np. utrata pracy, choroba) mogą pojawić się poważne konsekwencje.
3.Potencjalne konsekwencje
- Zniechęcenie talentów i inwestycji – jeśli pracownicy zagraniczni widzą, że droga do osiedlenia jest znacznie dłuższa i bardziej niepewna, mogą wybierać kraj z bardziej przewidywalnymi zasadami.
- Wpływ na integrację – im dłuższy czas niepewności prawnej, tym trudniej w pełni zaangażować się w życie społeczne, rozwijać działalność obywatelską i budować stabilność rodzinną.
- Ryzyko niesprawiedliwości międzypokoleniowej – osoby, które już przyjechały i działały zgodnie z obowiązującymi wtedy przepisami, mogą być pokrzywdzone w porównaniu do nowych przybyszów lub tych, którzy rozpoczną proces później.
- Skutki finansowe – dłuższy pobyt na wizach czasowych może oznaczać więcej opłat, więcej ryzyka zmiany wiz, większą zależność od pracodawcy.
4. Argumenty rządu i ich analiza
Rząd argumentuje, że wydłużenie okresu oczekiwania jest sposobem na zapewnienie, że osoby, które osiedlają się w UK, faktycznie przyczyniają się do społeczeństwa – poprzez pracę, płacenie składek, integrację i znajomość języka angielskiego.
Jednakże:
- Jak wskazano, proces „earned settlement” (osiedlenie w zależności od wkładu) nie jest jeszcze jasno zdefiniowany – nie wiadomo, ile wkładu będzie wymagane ani jakie redukcje okresu zostaną przyznane.
- Argument „czas to lepsza selekcja” może być w praktyce powodowany bardziej politycznym niż gospodarczym kalkulem – co podkreśla autor listu w Guardianie:
„Any further measures would have nothing to do with managing migration and everything to do with scapegoating precarious members of society for political gain.”
5.Co można by zrobić zamiast tego?
- Stosować wydłużoną ścieżkę wyłącznie dla osób, które przyjadą po dacie ogłoszenia zmiany – aby nie naruszać oczekiwań osób, które już działają zgodnie z obowiązującymi zasadami.
- Wprowadzić wyraźne kryteria „earned settlement” od razu, z przejrzystością i zniżkami czasu oczekiwania dla osób spełniających konkretne warunki (np. wyższe zarobki, praca w branżach krytycznych, dobra znajomość języka).
- Przeprowadzić niezależne badanie, czy wydłużenie czasu do osiedlenia rzeczywiście wpływa na poziom migracji i czy nie powoduje szkód dla gospodarki i integracji.
- Zapewnić wsparcie dla osób już w UK, które planowały ścieżkę pięcioletnią – np. gwarancję, że ich sytuacja nie zostanie zmieniona w trakcie procesu, lub przyznanie przejściowego prawa osiedlenia.
6. Podsumowanie
W świetle powyższych faktów można stwierdzić, że plan wydłużenia ścieżki do osiedlenia w Wielkiej Brytanii z 5 do 10 lat budzi poważne wątpliwości pod względem sprawiedliwości i praktycznych konsekwencji. Choć rozumie się potrzebę, by system imigracyjny był ukierunkowany na wkład i integrację, to jednak zmiany takie powinny być wprowadzane z uwzględnieniem zasady „nie działaj wstecz” i praw osób, które już w kraju funkcjonują, planując życie w UK na dotychczasowych zasadach.
Jeśli rząd zdecyduje się objąć zmianą także tych, którzy już są w trakcie ścieżki pięcioletniej, to ryzykuje złamanie zaufania, niestabilność życiową wielu osób oraz – w konsekwencji – pogorszenie zarówno sytuacji migrantów, jak i obraz kraju jako miejsca przyjaznego talentom i integracji.